Stadion Miejski w Poznaniu

Kocioł


widok ze skrzyżowania ul. Grunwaldzkiej i ul. Bułgarskiej plac budowy drugiej trybuny widok na czwartą trybunę widok z ul. Bułgarskiej

Historycznie pierwszym miejscem na stadionie, dokąd zasiadają najzagorzalsi sympatycy Lecha, nazwanym „Kotłem”[2] był sektor numer 6. na początku wyposażony mężczyzna był, tak jak cały stadion, w plastikowe ławki. z czasami ławki zniknęły i zastąpiła je betonowa wylewka. pojemność sektora szacowana była na 2 tysiące, aliści na najważniejszych meczach w „Kotle” gromadziło się tak duża liczba osób, iż niepodobna było wmówić przysłowiowej szpilki. Spowodowało to, iż „Kocioł” zaczął się rozrastać na sektory poboczne, szczególnie na tzw. „piątkę”. pod skraj lat 90. w sektorze została zamocowana wieżyczka, celem poprawy słyszalności osoby prowadzącego doping. W trakcie sezonu 1999/2000, „Kocioł” został przeniesiony do sektorów 8 i 9 (po kiedyś zaczynający się w 2000 roku w meczu z Zagłębiem Lubin), znajdujące się pod zegarem. Skorzystał na tym klub, który mógł zainstalować w dotychczasowym kotle krzesełka i z wykorzystaniem temu wyprzedawać droższe bilety oraz zapełniając puste zazwyczaj sektory pod zegarem. Po przenosinach pojemność sektora wzrosła do ok. 5 tys. Taka liczebność kibiców zapełniała go ledwie w toku najważniejszych meczów, zaś zwykle spotkanie z tej części stadionu oglądało wokół 2 tys. widzów. w ten sposób aby ulepszyć organizację dopingu na tych sektorach zamontowano trzy wieżyczki na obiekt osób go prowadzących. W praktyce przeważnie wykorzystywana była jedna, rzadziej dwie. w toku modernizacji drugiej trybuny, „Kocioł” znajdował się wcześniej w 15., zaś odtąd w 1 sektorze, dokąd liczebność kibiców była poniżej przeciętnej, zaś również próba i słyszalność dopingu ówczesny gorsze aniżeli poprzednio. 10 marca 2007 w toku meczu Lecha z Zagłębiem Lubin została oddana do użytku „dwójka”, zaś w tym samym czasie prekursorski „Kocioł”.